navbar

środa, 18 maja 2016

Gotowa na rower.


Gotowa na rower!

A czy Ty jesteś gotowy ruszyć z Nami?!
Mam ogromną nadzieję! :D

W tym roku mój chłopak, który przez cały rok nie zsiada z roweru, zabrał mnie na pierwszą przejażdżkę 8go lutego! Dość wcześnie jak na sezon dla amatora, ale skoro nie było śniegu …. ;)
Trasa Ruczaj- Tyniec (dla osób mieszkających poza Krakowem mapka w załączniku) to standardowa trasa treningowa, która liczy 21km tj mniej niż 1h jazdy.

Miła, przyjemna trasa po ścieżce rowerowej, która wiedzie aż do Klasztoru w Tyńcu ;). W weekend nie można się minąć z powodu dużej ilości rowerów, rolek, kijków i innych weekendowych sposobów na aktywność ;) W tygodniu wygląda to jednak znacznie lepiej, dlatego trening w ciągu tygodnia na takiej trasie to sama przyjemność!

Jeżdżąc na przejażdżki tylko w weekendy można ubrać się wszelako, jednakże kiedy człowiek pragnie zacząć jeździć częściej i więcej, dobrze jest zainwestować w coś 'wygodniejszego'. Mówię tu o spodenkach/spodniach z pampersem i oczywiście o ubraniu termoaktywnym, którego cechą jest łączenie izolacji z oddychaniem. Sprawdzi się ono o każdej porze roku, w lecie odprowadza pot i dobrze wentyluje, a w zimie zapobiega wychłodzeniu organizmu.

Na moje 23cie urodziny dostałam mnóstwo cudownych prezentów, w tym właśnie czarne spodenki z pampersem, kask (!!!) i bluzkę termoaktywną rowerową koloru czarnego z różowymi zakończeniami (różowe najszybsze!).
Odzież ta sprawdza się w 100%. Jest przylegająca, dobrze odprowadza pot, a przede wszystkim- jest WYGODNA!!!

Pampers w spodenkach działa jak fotel, a siodełko dzięki temu nie przeszkadza i nie uwiera. Bluzka za to ma fenomenalne kieszonki na plecach, w których można schować coś do jedzenia, kiedy jedziemy na dłuższy trening czy też dętkę, pompkę i rękawiczki, gdy po drodze zrobi się cieplej. Kask, to kask, o nim nie muszę pisać po co jest- zapewnia mi poczucie bezpieczeństwa!









Trasa Ruczaj- Tyniec i powrót.



















Czerwone podobne też szybkie! :D