Woda.
Dawniej piłam
bardzo mało wody. Musiało być gorące, suche lato bym sięgnęła
po wodę i ot tak bez powodu napiła się jej w większej ilości.
Nie wiedziałam
co to napój izotoniczny. Nazwę Oshee, Poweride i inne pokrewne,
kojarzyłam z napojami typu Red Bul, Tiger i Black.
Kiedy zaczęłam
stopniowo pracować nad zmianą swojego wyglądu, kazano mi pić
wodę. Dużo wody. Nienawidziłam swojego trenera za Jego ciągłe
narzekanie na moje niskie nawodnienie. Chodziłam z butelkami w
każdej torebce, a w pracy nie mieściły się one w półce.
Zaczęłam pić
systematycznie wodę, a w trakcie i po treningach napoje
izotoniczne.
Jeśli nie macie
w nawyku picia wody, ułatwieniem może być kupowanie małych
butelek wody, które będziecie mogli wziąć wszędzie i zawsze ze
sobą.
Dobrym sposobem
na 'zmuszenie' się do wody, jest podstęp trzymania odkręconej
butelki na biurku na którym pracujecie, w domu na ławie, tam gdzie
odpoczywacie i w innych miejscach, w których przebywacie dużą
ilość czasu.
Wierzcie mi –
nie oprzecie się tej otwartej wodzie ;)
Nawodnienie
organizmu jest bardzo ważne! Pamiętajcie o tym!
Woda krąży cały
czas w naszym organizmie. Jej bilans u zdrowej osoby wynosi zero.
Oznacza to, że tyle wody ile przyjęliśmy, tyle wydalamy. Jednakże
często bilans ten szwankuje i gromadzimy za dużo wody w organizmie.
Wydaje nam się, że przez noc przytyliśmy koło 2kg, jesteśmy
ociężali i napuchnięci. Problem ten dotyczy najczęściej kobiet.
Kobiet, które mało piją wody, gdyż paradoksalnie, gdy brakuje nam
wody w organizmie, zatrzymujemy ją w sobie, tak na 'czarną
godzinę'. Mądre prawda? ;)






